Błogosławieństwo rodziców

Podobno każda panna młoda wie, jak wygląda błogosławieństwo udzielane młodej parze przez rodziców. Jeśli jednak wszystko ma się odbyć szybko i zgrabnie, powinnaś mieć pewność, że nie tylko ty, ale każdy jego uczestnik będzie dokładnie znał swoją rolę.

W błogosławieństwie może brać udział każdy – nie ma przeszkód, jeśli chodzi o o obecność osób poza rodzicami i młodą parą. Jeśli będziecie mieć nieco więcej czasu w dniu ślubu (w co wątpię), albo jest to dla was i waszych rodzin bardzo istotny element dnia, może być na nim obecna cała rodzina. Co więcej – samego błogosławieństwa udzielać mogą nie tylko rodzice. Jeśli pokolenie dziadków bardzo przeżywa twój ślub lub jest wyjątkowo religijne, nic nie stoi na przeszkodzie, aby również pobłogosławili was na nową drogę życia. Jest to zwyczaj, do którego każda rodzina podchodzi indywidualnie.

Ale czy samo błogosławieństwo musi odbywać się w dniu ślubu? Przyjęło się traktować wyjście przyszłych małżonków z domu za wysoce symboliczne – w końcu wrócą do niego już z zupełnie innym statusem cywilnym. Jest to też ostatni spokojny moment przed ślubno-weselnym szaleństwem. Zawsze możesz zaplanować błogosławieństwo na dzień, tydzień albo nawet miesiąc przed ślubem – zwłaszcza jeśli ma ci go udzielić krewny, który z jakichś powodów nie może być obecny na samej ceremonii lub jeśli nie chcecie widzieć się z narzeczonym w ślubnych strojach przed wejściem do kościoła.

Przejdźmy do konkretów: potrzebny ci będzie krucyfiks lub dowolny inny wizerunek Jezusa (na przykład obrazek). Rola rodziców jest prosta: wy klękacie, a oni kolejno wygłaszają formułę:

„Błogosławię was na nową drogę życia, w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”

…a potem podają wam krzyż do ucałowania. Oczywiście to, co powiedzą rodzice, może być dużo bardziej kreatywne, dużo dłuższe i rozbudowane. Jeśli jednak martwią się, że z przejęcia coś zapomną, wystarczy tylko tych kilka słów.

Powrót do Dodatków