Powitanie chlebem i solą, czyli...

Na pewno wiesz, jak dokładnie ma wyglądać ten moment rozpoczynający wesele?

Powitanie chlebem i solą jest jednym z tych gestów, które momentalnie kojarzą się z weselem. Jest to symboliczne przyjęcie was przez starszych członków rodziny w kręgu par małżeńskich –  moment, który ma zaznaczać początek odmienionej na zawsze ścieżki życiowej, nowy stan cywilny i nowe role w rodzinie oraz społeczeństwie. Jest to dla większości rodziców chwila wyjątkowo wzruszająca, bo po raz pierwszy zwracają się do ciebie już jako mężatki. Jednak i większość par młodych nie potrafi sobie wyobrazić swojego wesela bez tego symbolicznego powitania.

To, że zwyczaj jest popularny i każdy widział go na własne oczy co najmniej kilka razy, nie znaczy, że faktycznie wiemy, na czym polega. Mnie z dzieciństwa kojarzy się oczywiście z widokiem chleba i tym, że para młoda pije wódkę, ale co tam między sobą szepczą rodzice i młodzi, nigdy nie usłyszałam. 

Upewnij się, że wasi rodzice wiedzą, co robić. Formuła, którą wygłoszą, zależy w dużej mierze od ich kreatywności. Jeśli lubią takie okazje, chcą wam złożyć szczególne życzenia, wznieść toast lub wręcz przemówić, jest to bardzo dobry moment. 

Jeśli jednak wiesz, że rodzice nie lubią takich okazji, wystarczy, że ograniczą się do prostego stwierdzenia: „Witamy was chlebem i solą i życzymy, aby w waszym domu nigdy ich nie zabrakło”. Odrywacie po kawałku chleba (przygotowanym zawczasu przez salę weselną), maczacie w soli i zjadacie. Oczywiście jest to też moment na wypicie po kieliszku wódki, a potem rzuceniu ich za siebie z całej siły, aby się rozbiły – na szczęście! W końcu wódki też w nowym domu zabraknąć nie może! 

Na marginesie: uważaj, żeby rzucać z dala od gości, a zwłaszcza małych dzieci.

Pamiętaj, że powitanie chlebem i solą to część tradycji, ale nie musisz się jej sztywno trzymać za wszelką cenę. Jeśli poza rodzicami – lub zamiast rodziców – w powitaniu chcą brać udział inni członkowie rodziny, nic nie stoi na przeszkodzie! W końcu to twoje wesele, więc każdy jego element może być dopasowany do twoich preferencji. Jeśli więc ktoś pomyli słowa formułki, ty lub narzeczony zapomnicie o soli i zjecie suchy chleb, a zamiast rodziców witać was będzie cały zastęp ciotek i dziadków, nic strasznego się nie stanie – wręcz przeciwnie, w luźnej atmosferze impreza szybciej nabierze tempa.

Powrót do Dodatków